Skąd wzięło się „Nie chcę żyć cudzym snem”


Ta piosenka zaczęła się od prostej refleksji: jak łatwo przez lata realizować plany, które tak naprawdę nie są nasze.

Od najmłodszych lat słyszymy, jak powinniśmy żyć, do czego dążyć i co powinno dawać nam szczęście. Rodzina, otoczenie, reklamy i świat wokół nas podpowiadają gotowe odpowiedzi. I czasem dopiero po wielu latach zaczynamy zadawać sobie pytanie:

Czy to naprawdę jest życie, którego ja chcę?

„Nie chcę żyć cudzym snem” powstało właśnie z potrzeby zatrzymania się i spojrzenia na własną drogę. Nie chodzi o odrzucenie wszystkiego, co mówią inni, ale o odwagę, żeby wśród tych wszystkich głosów usłyszeć również swój własny.

Bo czasem największą zmianą nie jest wybranie zupełnie nowej drogi. Czasem wystarczy pierwszy raz świadomie powiedzieć sobie: chcę wiedzieć, dokąd naprawdę chcę iść.

„Cudzy sen” jako metafora życia według innych

Każdy z nas spotyka się z oczekiwaniami innych ludzi. Słyszymy, jak powinniśmy żyć, co powinno być dla nas ważne i jaką drogę powinniśmy wybrać.

Czasem nawet nie zauważamy momentu, w którym przestajemy pytać siebie, czego naprawdę chcemy.

Ta piosenka nie jest dla mnie buntem przeciwko ludziom czy światu. Jest raczej przypomnieniem, że warto czasem zatrzymać się i posłuchać własnego głosu.

Bo można przez wiele lat iść drogą, którą wskazali nam inni, i dopiero po czasie zrozumieć, że najważniejsze jest odnalezienie tej, która naprawdę jest nasza.

Posłuchaj „Nie chcę żyć cudzym snem”

Ta historia zaczęła się od pytania o własną drogę. Teraz możesz usłyszeć ją w piosence.

Co chciałem zostawić w tej piosence

Pisząc „Nie chcę żyć cudzym snem”, chciałem zostawić przede wszystkim prostą myśl: warto żyć własnym życiem, a nie tym, którego oczekują od nas inni.

Łatwo zagubić własne marzenia wśród cudzych opinii, oczekiwań i codziennego pośpiechu. Czasem przez lata idziemy wyznaczoną drogą, nawet nie zadając sobie pytania, czy naprawdę jest nasza.

Nie chodzi o to, żeby odrzucać rady innych albo buntować się przeciwko światu. Chodzi o to, żeby od czasu do czasu zatrzymać się i zapytać siebie: czego naprawdę chcę i dokąd chcę dojść?

Dlatego chciałbym, aby po tej piosence została jedna prosta myśl: